To miał być zwyczajny czwartek. Kolejny powrót ze szkoły, radosne kroki nastolatki, która za chwilę miała przekroczyć próg bezpiecznego domu. Niestety, na skrzyżowaniu przy ulicy Głogowskiej świat młodej Kornelii i jej rodziny rozpadł się na kawałki w ułamku sekundy.

W miniony czwartek, około godziny 14:00, doszło do zdarzenia, które mrozi krew w żyłach. Kornelia, przechodząc przez pasy, została uderzona przez samochód jadący od strony Polkowic. To, co stało się chwilę później, przechodzi ludzkie pojęcie.

Kierowca, zamiast ruszyć na pomoc poszkodowanemu dziecku, uciekł z miejsca wypadku. Zostawił nastolatkę na asfalcie, samą z bólem i strachu.

Dziś Kornelia nie odrabia lekcji w swoim pokoju. Zamiast tego przebywa w szpitalu, gdzie lekarze walczą o jej powrót do zdrowia. Jej ojciec, pan Andrzej, w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych, nie kryje bólu, ale i determinacji.

Moja córka Kornelia wracając ze szkoły została w czwartek o godz. ok 14 potrącona na pasach na skrzyżowaniu na ul. Głogowskiej, auto jechało z Polkowic. Sprawca odjechał z miejsca wypadku. Córka przebywa w szpitalu. Świadków zdarzenia proszę o wszelkie informację. Z góry dziękuję – przekazał pan Andrzej, ojciec dziewczynki.
Choć sprawca liczył na bezkarność, Chocianów nie pozostaje obojętny. Dzięki czujności mieszkańców i fali solidarności, sprawiedliwość jest już na wyciągnięcie ręki. Pan Andrzej w najnowszej aktualizacji przekazał krzepiącą wiadomość.

Dzięki za wsparcie, tak już jesteśmy bardzo blisko sprawcy – dodał w komentarzu pan Andrzej.
Mimo że policja i rodzina są na tropie, każda informacja jest wciąż na wagę złota. Czy widziałeś auto jadące od strony Polkowic? Masz nagranie z wideorejestratora z godziny 14:00 w okolicach ul. Głogowskiej? Nie bądź obojętny. Dziś pomagasz Kornelii, jutro ktoś może pomóc Tobie.